• Wpisów: 152
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 12 dni temu, 15:05
  • Licznik odwiedzin: 7 442 / 734 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
alienacja
 
O tym, jak niebezpiecznie jest przeglądać cudze rzeczy ;>
Miu opuściła dziś towarzystwo chłopców i postanowiła na własną rękę pomyszkować po pokoju. Przy okazji na jednej z półek, znalazła łańcuszek, którego do tej pory zdecydowanie nie widziała. Dziwne?
  • awatar ~eloe~: o w koću jakieś zdjęcia Twojej Unosi^^ wygląa przesłodko ^^(chociaż mam wrażenie że sukieneczka jest chyba na nią ciut za duża?)
  • awatar alienacja: @~eloe~: Zdjęcia Miu były już wcześniej, ale fakt, powinnam częściej ściągać ją z półki ;) A sukienka jakoś bardzo duża nie jest, raczej po prostu luźna. W jej wypadku sporo miejsca potrzeba na biust i przez to niżej rzadko kiedy jest dobrze dopasowane... Z drugiej strony w kieckach dla drobniejszych msd bym jej nie dopięła w biuście właśnie i koło się zamyka.
  • awatar Idemo: Jaka ona słodka ! Stanowczo za rzadko ją focisz :P
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alienacja
 
Pozwolę sobie powtórzyć za innymi ludźmi, którzy ostatnio próbują robić lalkom jakiekolwiek zdjęcia - proszę o lepsze światło.
Przy moim braku umiejętności robienia zdjęć, brak światła tylko wszystko bardziej pogrąża. Tak czy owak, po wielu deszczowych dniach, dziś wyszło nieco słońca i postanowiłam to chociaż trochę wykorzystać.

Na talerzu jest Aki, bo kilka tygodni temu dostał nowy strój. Ciuchy, których sam dla siebie nigdy by nie wybrał, a już na pewno z własnej woli nie założył. Ale jak ja zobaczyłam to połączenie, to musiałam je mieć. W związku z tym, że Aki jest jedynym żywiczkiem, któremu to pasuje pod względem rozmiaru, cóż... ;> Został zmuszony do pokazania się światu właśnie tak. Mnie się podoba, chociaż żałuję, że większość zdjęć, które zrobiłam, nie nadawały się zupełnie do pokazania ._. Wiosno, wróć...
  • awatar Idemo: Czaderski ten strój :) Buty są super- to z Dollheart są ?
  • awatar alienacja: @Idemo: Nawet nie, wyhaczyłam na eBay jakiś czas temu :)
Pokaż wszystkie (2) ›
 

alienacja
 
Przeglądanie wypowiedzi większej ilości osób, ma zazwyczaj jeden, niezaprzeczalny plus.
Kiedy wydaje mi się, że już nic nie jest mnie w stanie ani zaskoczyć, ani zniesmaczyć, zawsze, ale to ZAWSZE pojawi się ktoś, kto przewróci tą teorię do góry nogami.
I nawet, jeśli bezpośrednio sprawa mnie nie dotyczy nijak, to zaskakujące jest to, jak wiele można się z tego dla siebie nauczyć na przyszłość. Na przykład z kim nigdy i pod żadnym pozorem nie zawierać żadnych umów dotyczących jakiejkolwiek ilości gotówki.

Co, jak wiadomo, w dollfiarstwie liczy się dość mocno ;)

Ręce, nogi i wszystko inne mi opadło. Zdecydowanie zaczynam preferować tą mniej towarzyską i być może nudniejszą formę lalkowania. Człowiek sam z tym się jakoś lepiej czuje, a i wstyd mniejszy.
 

alienacja
 
Już niedługo, Colin będzie miał okazję zaprezentować się w nowym stroju za który zapłaciłam wczoraj.
Mam nadzieję, że zima jednak postanowi wrócić na trochę, bo chwilowo aura typowo wiosenna ^^' Tak czy owak, zobaczyłam to wdzianko i wiedziałam, że jest stworzone dla Colina ;)

Dostanie to szare w skład którego wchodzi bluza (z uszkami!), rękawiczki i leginsy. Nie ukrywam, że szczególnie cieszy mnie góra z rękawiczkami do kompletu ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alienacja
 
Jak raczej nietrudno zauważyć, lalkowanie przechodzi u mnie ostatnio fazę zastoju. Właściwie tylko Colin siedzi blisko, ale on zazwyczaj jest przy mnie, kiedy buszuję po sieci ;)
W ramach jakichkolwiek zmian, postanowiłam wystawić na DoA swoją LTF Lishe, bardziej na zasadzie "i tak pewnie powisi kilka tygodni". Okazało się, że nawet lalkowanie stałe być nie może, bo po ledwie kilku godzinach, odezwała się do mnie dziewczyna z chęcią kupna małej. Nie wiem na czym to polega, chcę coś sprzedać - czekam, a kiedy jest mi to właściwie obojętne - sprzedaje się niemal natychmiast.

Tak czy owak, decyzja podjęta, a ja czekam na wpłatę. Jeszcze nie zadecydowałam do końca, czy chcę kupić za to nową lalkę, ostatnio naprawdę najchętniej zostawiłabym tylko Colina, a resztę... cóż, kolejny kryzysik w tym hobby?

Żeby jednak nie było tak całkiem na sucho, mam pewną lalkę na oku od jakiegoś czasu. Zastanawiam się mianowicie, nad zmniejszeniem miejsca na półce dla Neige z DollnDoll. Rozmiar MSD jest mi chyba najbliższy i tak najprawdopodobniej pozostanie. Mam już na nią pewien pomysł i tylko sama ze sobą próbuję dojść do porozumienia, czy to aby na pewno ta lalka.


Tak czy owak, więcej zmian nie planuję w tej chwili, pomimo ostatniego, wybitnie nielalkowego nastroju... Szczerze, naprawdę nie wierzyłam, że ktoś się po Lishe zgłosi aż tak szybko, ale może tak właśnie miało być? Ostatecznie, pozostają ze mną jeszcze dwa maluchy i może warto znów skupić się na nieco większych lalkach.

Tutaj wspomniana Neige na firmowych fotach. Swoją drogą, nieustannie zadziwia mnie ich pomysł na nadawanie jednej główce dwóch imion, by różniły się jedynie makijażem...
  • awatar Idemo: tak czasem bywa w tym hobby, że są czasy zachwytu i okres znudzenia się swoją lalkowa kolekcją. Każdy ma swój ulubiony rozmiar- mój to SD, lubię mieć w rękach kawał żywicznego "kloca", ale jeśli chodzi o łatwośc przemieszczania się w plenerze z dollfem, to najbardziej lubię YoSD tiniaki ;)
  • awatar ~eloe~: kryzysy w tym hobby to chyba norma ; )każdy chyba ta ma czasami że zatsnawia się czy to co ma w swojej kolekcji to są właśnie te lalki. Ale i tak kibicuje kupnie małej od DnD, podoba mi się jej naburmuszona minka, wydaje mi się że pasowałaby do Colina ; )
  • awatar alienacja: @Idemo: I przede wszystkim dlatego mój Aki jest sam, bo zazwyczaj nawet jego nie chce mi się taszczyć, a co dopiero mieć więcej SD. Chociaż i tak u mnie lalki zazwyczaj siedzą po prostu na półce, także to chyba nie powinno mieć dla mnie znaczenia ^^'
Pokaż wszystkie (4) ›
 

alienacja
 
Zima pojawiła się, ale na krótko, by zaraz znów ustąpić miejsca deszczowej jesieni.
Nie pozostało nic innego, jak wyciągnąć gruby sweter, zabrać Pana Królika i pudełko słodkości, a potem już tylko obserwować wyścig kropel deszczu na szybie.
Smutek za dniami, kiedy świeciło słońce, a trawa była jakby bardziej zielona...

W takie dni, Colin siada obok mnie i wskazuje ręką na pudełko z filmem, który zawsze poprawia mu humor. Bo przecież gdzieś musi istnieć kraina, znajdująca się po drugiej stronie tęczy. Gdzie miarą serca nie jest to jak kochasz, ale to, jak kochają ciebie inni...

Myślę, że Colin zechce obejrzeć ten film także dziś. Być może nawet zanim zje wszystkie czekoladki, bo wtedy najprawdopodobniej będzie miał prawdziwy powód do smutku...
  • awatar chiriann: Biedulek... U nas przynajmniej świeci słońce, choć zimno niemożebnie...
  • awatar Idemo: Uroczy z niego smutasek :) Te czekoladki wyglądają bardzo apetycznie ^^
Pokaż wszystkie (2) ›
 

alienacja
 
Zdaję sobie sprawę, że pewnie już macie dość zdjęć Colina, ale tym jednym razem jeszcze nie miałam wyboru. Colin bardzo chciał pokazać się znowu. Tym razem miał w tym swój prywatny interes ;3 Specjalnie ubrał się elegancko z tego powodu i co ja mogłam?
A tajemnicą tego mojego królika było tylko tyle, że Colin ma osobistą prośbę do Luci o nowe zdjęcia Gato, bo ostatnio tylko jakieś ładne panie się pokazują...

Także cóż... Ja zostawiam ów prośbę tak jak jest, a resztę niech załatwia sam zainteresowany... Może następnym razem (albo kiedy już będzie duży?) sam będzie miał na tyle odwagi, by poprosić, a nie się mną wyręczać ;P
  • awatar Hirumi: cudowny jest <3
  • awatar luci_fair: Prośbie tak eleganckiego i uroczego młodzieńca po prostu nie umiałabym odmówić :) Dziś jeszcze ładna pani, ale obiecuję znaleźć czas i dla Gato :D
  • awatar Idemo: Super wygląda w tym stroju- jak taki trochę naburmuszony i zarozumiały panicz <3
Pokaż wszystkie (4) ›
 

alienacja
 
Kiedy za oknem szron na trawie, a temperatura leci na łeb na szyję z każdą godziną, dobrze jest mieć lalkę, której żadna taka zmiana niestraszna ;) Tym sposobem, mój wampirzy książę potowarzyszył mi dziś na spacerze.
A ja żałuję, że nie zabrałam żadnej lalki wczoraj. Odwiedziłam piękne miejsce, natrzaskałam mnóstwo zdjęć, ale dollfa nie brałam, bo obawiałam się, że nie będzie to dobre rozwiązanie w miejscu, gdzie kręci się mnóstwo psów. Wyszło na to, że obawiałam się niesłusznie, bo zwierzaki samopas biegać i tak nie mogły. No cóż, może następnym razem...
  • awatar Hikari: Czy to jest dollmorowy Vian? Strasznie fajny ten jego wielkopański foch na buzi :D
  • awatar alienacja: @Hikari: Tak, to Vian *^^*
  • awatar Idemo: Super mu w tym stroju :) I uwielbiam tego wiecznego "focha" na jego buzi ^^
Pokaż wszystkie (3) ›
 

alienacja
 
Dziś lalkowo, ale nie dollfowo.

Jakiś czas temu, miałam okazję przeczytać o "Blythe Littlest Pet Shop". Nie interesowałam się tym specjalnie, bo i opinie zebrałam średnio pozytywne na ich temat. A ten wpis postanowiłam zrobić, ponieważ wczoraj pierwszy raz zobaczyłam je w sklepie i miałam okazję obejrzeć dokładniej niż tylko jako zdjęcie w necie.

I szczerze, nie dziwię się negatywnym komentarzom na ich temat. Już same zwierzaki z tej serii uważam za mało udany i dość niechlujnie czasem, wykonany produkt. Małe Blythe od nich, nie prezentują się ani trochę lepiej.

Cały zestaw, taki jak zdjęcie poniżej, kosztuje jakieś piętnaście funtów. W tym wypadku, zdecydowanie lepiej zainwestować w "Petite Blythe", które są choćby na eBay. Miałam taką w ręku, malutkie to to, ale przynajmniej ładnie zrobione.

Zapewne ten wpis nie będzie dla wielu osób specjalnie odkrywczy, ale mimo wszystko niech pozostanie właśnie w takiej formie. Być może dlatego, że sama kiedyś chcę sobie kupić własną Blythe i każda informacja może okazać się przydatna ;)
  • awatar Bovary: A ja się nie zgodzę,że zwierzaczki są niechlujnie wykonane.Dla mnie LPS są śliczne :)
  • awatar chiriann: Wiem, że to wszystko kwestia gustu, ale dla mnie te zwierzaki są przerażające. Ten rodzaj deformacji do mnie nie przemawia...
  • awatar Idemo: Też widziałam na żywo te Blythe. LPS zwierzaki- wg. gustu, ja osobiście za nimi nie przepadam. A LPS Blythe- moim zdaniem lepiej faktycznie zainwestować w wersję petite Blythe lub tę "klasyczną"...
Pokaż wszystkie (5) ›
 

alienacja
 
Na zewnątrz wieje i zimno jakby bardziej, ale oderwałam się od kolejnego kubka herbaty, przebrałam Colina i postanowiłam porobić mu kilka nowych zdjęć. Przy okazji z całą jasnością dotarło do mnie, że nowa lalką, nową lalką, ale Colinowi przydałaby się jakaś cieplejsza kurtka, bo nie ma nic. Chwilowo wystąpił w tym, co jest, ale smutny był, a przez to ja razem z nim. Nie pasuje mi czarny kolor do niego... Stąd też akcent kolorystyczny w postaci szalika, ale ten też muszę udziergać jednak inny.
Zdjęcia takie bardziej randomowe, jak zazwyczaj, ale większość czasu i tak starałam się pilnować, by młody nie lądował z nosem w trawie. A i tak raz nie dopilnowałam... ;/
  • awatar iChocodream: Ojejku, słodkie. ; o !
  • awatar naomi tiana: piękny zestaw, wygląda przeuroczo
  • awatar ~eloe~: fajnie wygląa w tej bluzie i szaliczku ; )faktycznie może kolor mógłby być mniej że tak to ujmę oczojebny ale jakiś stonowany kolorek wprowadzi fajny akcent kolorystyczny ; )
Pokaż wszystkie (5) ›