Jak raczej nietrudno zauważyć, lalkowanie przechodzi u mnie ostatnio fazę zastoju. Właściwie tylko Colin siedzi blisko, ale on zazwyczaj jest przy mnie, kiedy buszuję po sieci

W ramach jakichkolwiek zmian, postanowiłam wystawić na DoA swoją LTF Lishe, bardziej na zasadzie "i tak pewnie powisi kilka tygodni". Okazało się, że nawet lalkowanie stałe być nie może, bo po ledwie kilku godzinach, odezwała się do mnie dziewczyna z chęcią kupna małej. Nie wiem na czym to polega, chcę coś sprzedać - czekam, a kiedy jest mi to właściwie obojętne - sprzedaje się niemal natychmiast.
Tak czy owak, decyzja podjęta, a ja czekam na wpłatę. Jeszcze nie zadecydowałam do końca, czy chcę kupić za to nową lalkę, ostatnio naprawdę najchętniej zostawiłabym tylko Colina, a resztę... cóż, kolejny kryzysik w tym hobby?
Żeby jednak nie było tak całkiem na sucho, mam pewną lalkę na oku od jakiegoś czasu. Zastanawiam się mianowicie, nad zmniejszeniem miejsca na półce dla Neige z DollnDoll. Rozmiar MSD jest mi chyba najbliższy i tak najprawdopodobniej pozostanie. Mam już na nią pewien pomysł i tylko sama ze sobą próbuję dojść do porozumienia, czy to aby na pewno ta lalka.
Tak czy owak, więcej zmian nie planuję w tej chwili, pomimo ostatniego, wybitnie nielalkowego nastroju... Szczerze, naprawdę nie wierzyłam, że ktoś się po Lishe zgłosi aż tak szybko, ale może tak właśnie miało być? Ostatecznie, pozostają ze mną jeszcze dwa maluchy i może warto znów skupić się na nieco większych lalkach.
Tutaj wspomniana Neige na firmowych fotach. Swoją drogą, nieustannie zadziwia mnie ich pomysł na nadawanie jednej główce dwóch imion, by różniły się jedynie makijażem...
-
~eloe~:
-
alienacja:
-
Idemo:
Pokaż wszystkie (3) ›